Po śmierci ojca Katerina wraca do rodzinnego miasteczka, aby po latach odwiedzić dom w którym się wychowywała. Zamiast spokoju zastaje długi o których nie miała pojęcia, jednocześnie stając przed dylematem czy przyjąć spadek wraz z koniecznością spłacenia długów, czy pozwolić, żeby wszystko co kojarzyło jej się z rodziną przepadło.
Harvey ma ciało pokryte bliznami i warsztat samochodowy, pachnący smarem i surowością. Był żołnierzem, walczącym wraz z ojcem Katerina w tym samym oddziale. Nawet po śmierci dawnego przyjaciela nie zapomina o niespłaconym długu wdzięczności wobec nieżyjącego mężczyzny za uratowanie mu życia, dlatego bez wahania obejmuję opieką zagubioną kobietę, choć wierzy, że przebywanie z takim wrakiem człowieka jak on ześle na nią te same demony, które dręczą jego.
W ciasnej przestrzeni warsztatu los splata drogi zniszczonych ludzi, pozwalając im zapomnieć, że największym dowodem szacunku do drugiej osoby jest pozwolenie na jej odejście.

