Dwa państwa połączone kruchym pokojem. Dwóch kuzynów. I jeden mroczny władca do zabicia.
Czasem najlepsze rozwiązanie problemu to ucieczka. Przynajmniej tak było w przypadku Firmila. Jeden martwy król, jedna wściekła królowa i kilkuset zbrojnych na karku to wystarczający powód, by wziąć nogi za pas i nie wychylać się już do końca życia.
Gdyby jeszcze Firmil miał jakikolwiek instynkt samozachowawczy... Może wtedy rzeczywiście siedziałby cicho, zamiast dołączyć do drużyny „jasnych bohaterów" prowadzonej przez księcia Arwara, przybyłej w górzyste tereny królestwa Elwionu z misją odnalezienia mordercy króla.
Arwar niekoniecznie chciał szukać mordercy wuja. Jednak był to jedyny sposób, by uratować matkę. Dlatego wraz z przyjaciółmi ruszył na poszukiwania, choć bez maga w drużynie zdawały się one skazane na porażkę. Może to właśnie dlatego zgodził się wziąć pod skrzydła Firmila, z jakiegoś powodu potrzebującego pieniędzy, najwyraźniej mającego kłopoty z prawem, a co najważniejsze, znającego się na zaklęciach.
Żaden z nich nie wiedział wtedy, że tajemnicza choroba i zabójstwo w rzeczywistości były częścią intrygi znacznie bardziej rozległej i niebezpiecznej, niż ktokolwiek mógł podejrzewać.

